Szampon na bazie ziołowych zapasów

Postanowiłam, że gdy skończy się mój ulubiony szampon do włosów nie będę kupować nowej butelki. Zamiast tego, spróbuję przygotować płyn do mycia włosów bazując na moich ziołowych zapasach. 

Mam długie ciemne włosy, dosyć gęste i grube. Nie mam większych z nimi kłopotów, przyznaję jednak, że staram się o nie dbać. Od kilku miesięcy całkowicie odstawiłam kupne odżywki, maseczki i szampony przestawiając się na produkty naturlane i organiczne. Pierwszych kilka myć było dosyć dziwnych – no bo szampon się nie pieni, no bo włosy nie są jedwabiste a dodatkowo roczasać je to był prawdziwy koszmar (!) (Co ciekawe problemy z rozczesywaniem zniknęły już po kilku myciach). Włosy zmieniły się w dotyku. Nie są jedwabiście delikatne, ale dalej miękkie i przyjemne w dotyku, jakby bardziej naturalne i mniej wysuszone. Poniżej przedstawiam Wam dwa szampony, które przetestowałam do tej pory na sobie i z których jestem bardzo zadowolona.

SZAMPON POKRZYWOWY

Sposób przygotowania: łyżkę pokrzywy oraz łyżkę mydlnicy zalewamy gorąca, lecz nie wrzącą wodą. Parzę pod przykryciem minimum 30 minut. Odcedzam i używam 🙂 Chlorofil zawarty z pokrzywie świetnie sprawdza się w przypadku wypadających włosów.

SZAMPON ZE SKRZYPU POLNEGO

Sposób przygotowania: łyżkę skrzypu polnego oraz łyżkę mydlnicy zalewamy gorąca, lecz nie wrzącą wodą. Parzę pod przykryciem minimum 30 minut. Odcedzam i używam 🙂

 

Comments (2)

  • Comabjou says:

    A ile tej wody?? Potrzeba?

    • Magda Mamit says:

      Zioła zalewam szklanką gorącej wody i parze pod przykryciem aż do ostygniecia mówiąc szczerze 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *