Wracam do Jogi

Joga jest genialna – uspokaja, odpręża i relaksuje. Jest doskonałym antidotum na zamęt dnia codziennego oraz odskocznią od wszelkich trosk i smutków. Ponadto oczyszcza umysł i daje mentalną przestrzeń. I przygotowuje do trudów porodu – podobno.

Joga jest jedną z pierwszych i najpopularniejszych metod relaksacyjnych. Jestem tą kwestią teraz szczególnie zainteresowana ze względu na 3 trymestr ciąży (temat porodu stał się bardziej realny, podobnie jak rosnący niepokój i stresik i brzuch).

Ze względu na moje maleństwo staram się kontrolować emocje, bo mówią że jaka mama – taki bobas. A ja marzę o spokojnym maluszku hahahah Joga ma mi więc pomóc utrzymać taki stan ducha. Chcę się również przygotować do porodu i mentalnie i fizycznie (na ile to możliwe).

Ponadto joga pomaga pozbyć się bólu pleców, który jest częstym objawem w ciąży. W moim przypadku ból pleców jest szczególnie uciążliwy (czytaj: DOBIJA MNIEEEEEE!) szczególnie w nocy. Nagle przekręcenie się z boku na bok wymaga nadludzkich wysiłków i manewrów, którym zwykle towarzyszą jęk oraz stękanie… ! Więc nie mam najmniejszych wątpliwości, że joga jest dla mnie. O innych jeszcze zaletach jogi można przeczytać na milionie różnych portali i blogach – osobiście polecam PORTAL JOGA.

Należy jednak pamiętać, że joga to nie jeden zestaw ćwiczeń. Jest szalenie różnorodna i uważam, że każdy może znaleźć coś dla siebie. O typach jogi można poczytać TU.

Nie miałam jednak pomysłu jak się za Jogę zabrać tym razem. Wiec zaczęłam od początku.

Znalazłam tutorial na Youtube – jest tego całe mnóstwo natomiast zdecydowałam się na treningi Lata Dutta

Przygotowałam też miejsce, w którym czuję się komfortowo i spokojnie. To podłoga w mojej sypialni 🙂 – mam małe mieszkanko, ale udało mi się wygospodarować odpowiednią przestrzeń. Oczywiście nie obyło się bez małego przemeblowania i dużych porządków 🙂

Super ważne jest przewietrzenie pokoju przed rozpoczęciem ćwiczeń – moim zdaniem czyste powietrze pomaga głowie odpocząć a mięśniom się zrelaksować 🙂 A o to przecież chodzi. Czasami odpalam jeszcze nawilżacz powietrza z olejkiem, na który mam akurat ochotę (mięta, świerk czy grejfrut to moje hity w ostatnim czasie).

I to wszystko. Aż trudno uwierzyć, że to tak proste!

Tym razem postanowiłam nie narzucać sobie jakichkolwiek rezimow ćwiczeniowych (typu joga co drugi dzień przez 45 min). Ma to być przede wszystkim przyjemność. Ma dawać radość. Ma pomóc w rozluźnieniu i przygotować ciało do porodu. Ćwiczę kiedy najdzie mnie ochota. Sprawia mi to radość i daje mnóstwo satysfakcji 🙂

Jogę polecam każdemu (nie tylko w ciąży:-) ) Bo to wspaniała podróż do swojego wnętrza i cudowny sposób na relaks. Jakie są Wasze doświadczenia z Jogą?

Comments (13)

  • McDulka says:

    Madzia,
    ja tez na nowo odkrywam joge. Przestalam sobie narzucac ile to ja musze. Teraz wystarczy, ze zrobie powitanie slonca i juz jestem szczesliwa. Male codzienne kroczki.
    Joga pomaga mi na kregoslup. Przy dowjce dzieci jest dosc nadwyrezony.
    sciskam cieplo

    P.S. jutro przewietrze salon przed joga.
    P.S. 2. Ja cwicze z Joga Zelazo.

  • Kasia says:

    podjelam kiedys probe, ale po kilku zajeciach sie poddalam. Moze za szybko…?

    • Magda Mamit says:

      Albo słabe zajęcia. Może poszukaj innych bo dużo zależy od prowadzącego:-)

  • Karolina says:

    Albo nie jestem tak zestresowana albo nie czuje Jogi, jakoś w ogole mnie nie przekonuje, ale widząc wszystkie te pozycje myśle, ze jest bardzo zdrowa 😉

    • Magda Mamit says:

      Ja też nie byłam zainteresowana dopóki nie spróbowałam;-)

  • swiat karinki says:

    Od jakiegoś czasu myślę nad tym by się zapisać na Jogę, ale trochę brakuje mi odwagi

    • Magda Mamit says:

      Joga jest super i nic się nie trzeba krepowac czy stresować:-)

  • Justyna says:

    ćwiczysz sama? możesz polecić jakiś kanał na youtube z jogą dla początkujacych? tylko żebym sie nie zanudziła 😉

    • Magda Mamit says:

      Niestety nigdy nie praktykowana jogi z programami dla początkujących…

  • Aina says:

    Tez słyszałam ze joga w ciazy jest dobra, ale ja w ciazy byłam zbyt leniwa na joge xD

  • blogierka says:

    A miałaś już podstawy jogi? Bo to jest owszem cudowny “sport” ale trzeba poznać podstawy z dobrym instruktorem imo

    • Magda Mamit says:

      Tak, miałam. Przez ponad rok chodziłam na zajęcia proadzone przez super instruktora 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *