Zadbaj o siebie – kilka prostych sposobów

Panuje powszechna moda na zdrowy styl życia wypełniony ćwieczeniami, dietami i dążeniami do zachowania balansu w życiu. Ale co to znaczy dbać o siebie?

Zanim w ferworze noworocznych postanowień zapiszecie się na siłownię lub zakupicie kolejną książkę z dietą cud zerknijcie na poniższy wpis. Lepsza kondycja to tylko kilka bardzo prostych czynności, które na pewno Wam się uda zrealizować.

Oddychanie. Zatrważające jest, że w dzisiejszych czasach jesteśmy niedotlenieni! Oddychamy płytko i zazwyczaj zanieczyszczonym powietrzem. Tym samym zarówno mózg jak i komórki są niedotlenione. Wystarczy kilka głębokich wdechów w parku, ogrodzie czy z dala od głównych ulic, aby odpowiednio natlenić organizm. O znaczeniu natlenieniu opowiada na youtube p.Jerzy Zięba.

Wietrzenie mieszkania. W wydychanym powietrzu znajduje sie CO2. Największa koncentracja dwutlenku węgla występuje w godzinach wczesnoporannych na wysokości ok 90 cm nad podłogą, czyli na wysokości głowy w czasie snu. Dlatego tak ważne jest wietrzenie mieszkania. Wietrząc sypialnię nie tylko zapewniamy sobie zdrowy sen ale i bezpieczny sen. Więcej na ten temat opowiada dr. Jaśkowski w filmikach na youtube. Naprawdę warto posłuchać.

Woda. Opowiem Wam historyjkę o rybkach. Wyobraźcie sobie, że macie akwarium pełne złotych rybek, rybek “Nemo”, rybek w kolorach tęczy. Jednym słowem akwarium z najpiękniejszymi rybkami. Każdego dnia karmicie rybki najlepszą karmą jaką możecie dostać. Po miesiącu jednak, mimo najlepszego jedzonka i najlepszych chęci rybki padają i umierają. Coś jest nie tak, tylko co? Okazuje się, że zapomnieliście wymieniać wodę. Bez świeżej wody regularnie wymienianej rybki padają. Ma to sens, prawda? To teraz wyobraźcie sobie, że rybki to komórki w naszym ciele. Podobnie jak rybki potrzebują i dobrej karmy i regularnej wymiany wody! Nasze procesy życiowe są powiązane z wodą. Chcąc zachować zdrowie pijmy wodę! Powinniśmy pić ok 2 litrów wody dziennie jednak ilość może różnić się zależnie od wykonywanej pracy, postury ciała oraz temperatury powietrza. Osobiście staram się pić ok 2 litrów przy pracy biurowej i średniej budowie ciała. Jeśli wydaje Wam się, że 2 litry to pestka zróbcie eksperyment. Weźcie butelkę wody do pracy i zobaczcie, ile jej wypijecie bez przypominania sobie o kolejnym łyczku. Ważne, aby wodę pić również zimą kiedy jej znaczne ilości wydychamy! A więc do dzieła – pijemy wodę!!!!

Cukier. To jest masakra! Cukier to zło, bo:

  1. Zakwasza organizm (a ludzki organizm to odczyn zasadowy) i prowadzi do wielu chorób.
  2. Także to cukier (a nie tłuszcz) odpowada za tłuszczyk odkładający się np. na brzuszku.
  3. Cukru spożywamy zdecydowanie za dużo. Występuje nie tylko w słodyczach czy napojach (czyli tam gdzie byśmy się go spodziewali) ale w produktach takich jak jogurty, śmietany, ketczupy, gotowe sosy, puszki, itp. Pamiętajcie, że uwagę należy zwracać nie tylko na cukry widniejące na opakowaniu, ale także na węglowodany (które ludzki organizm przetwarza na cukier!).
  4. Cukier działa na ludzki organizm (mózg i wątrobę) podobnie jak alkohol!!

Nie wierzcie mi na słowo – przekonajcie się sami. Po pierwsze przeprowadźcie drobny ekperyment. Potrzebne będą produkty z Waszej lodówki i spiżarki np. jogurt, makaron, coca cola, batonik oraz łyżeczka do herbaty. Łyżeczka to ok 4-5 gr. Szklanka to ok 250 ml. Weźcie pierwszy produkt i sprawdzie zawartość cukrów i węglowodanów w 100 ml.  Np. 25 gr w 100ml czyli ok 12 łyżeczek cukru w szkalnce. Wypilibyście wodę (lub herbatę) z 12 łyżeczkami cukru? Kalkulacja na kilka dowolnych produktach otwiera oczy na ilość cukru jaką przyjmujecie w posiłkach, szczególnie gdy się tego nie spodziewacie.

Po drugię polecam świetny film pokazujący kilka zagadnień związanych z cukrem pt. “Cały ten cukier” (ang. “All that sugar”). Zdecydowanie polecam!!!

Sól. Biała sól pozbawiona jest wszystkich mikroelementów na skutek obróbki chemicznej! Nie ma w niej absolutni nic! Dlatego też stosujcie sól kopalnianą np. himalajską lub kłodawską. Są to sole naturalne, bogate w wiele wartościowych elemenów.

Mleko. Czy dorosłe krowy piją mleko? Nie! Tak samo człowiek nie potrzebuje mleka. Jedynie niemowlaki potrzebują mleka matki bogatego w tłuszcze i witaminy, które wpływają na rozwój mózgu maluszka. W kolejnych fazach rozwoju mleka nie potrzebujemy. Szczególnie płynu o nazwie “mleko” sprzedawanego w sklepach. Jeśli już decydujecie się na mleko, to pamiętajcie – tylko pełnotłuste, organiczne. Może warto również rozważyć mleko kozie lub kokosowe?

Mąka. Wszystkie mąki pszenne to samo zło – pozbawione są obecnie wszelkich mikroelementów czy witamin. Zachęcam Was do stosowania  jedynie mąk ekologicznych lub bezglutenowych.

Poniżej podaję linki do kilku filmików, w kótrych wypowiadają się eksperci na temat w/w zagadnień. Zdecydowanie warte pooglądania.

Filmiki:

Udajcie się teraz do sypialni i otwórzcie szeroko okno by wpuścić świeże powietrze. Głęboko oddetchnijcie i wypijcie teraz szklankę wody. A rano (pisząc ten wpis jest u mnie 21:59) zastanówcie się nad ilością cukru w najbliższym posiłku. Wybierzcie się na zakupy a po południu upieczcie własny chlebek (przepis znajdziecie TU). Powodzenia!

 

 

Comments (5)

  • Raven says:

    Dbanie o siebie, szkoda tylko, że rzadko można znaleźć na to czas wśród wszystkich obowiązków. Trzeba się starać i tego życzę Tobie i wszystkim czytelnikom 🙂

  • Ania says:

    Ja niemal nie używam białego cukru, bo mi po prostu nie smakuje. Używam natomiast miodu czy np. syropu z agawy lub klonowego. Nie unikam węglowodanów. Oglądałam “Cały ten cukier” kilka lat temu. Wychodzę z założenia, że należy unikać cukru, który nie wnosi żadnej wartości, czyli np. biały cukier rafinowany. Jednak Twój artykuł ja odczytuję jako zachętę do np. diety ketogenicznej lub bardzo wysokobiałkowej, a na ich temat mam bardzo mieszane uczucia. Przez jakiś czas pracowałam w jednym zespole z dziewczyną po dietetyce. W temacie picia mleka porównanie z krową też średnio do mnie przemawia, bo krowa nie je też jaj, a na mnie jaja działają całkiem dobrze. Co do pszenicy – tej najbardziej zmodyfikowanej od jakiegoś czasu unikam i dobrze mi z tym, ale jem orkisz i nie zauważyłam, żeby mi jakoś mega szkodził… Wydaje mi się, że tu warto jak zawsze obserwować swój organizm 🙂 A teraz lecę wywietrzyć sypialnię! 😉

    • Magda Mamit says:

      Zawsze trzeba obserwować swój organizm. Co do mleka jednak, mleko prosto od krowy nie jest zle. Mam dużo zastrzeżeń do UHT tak powszechnie i chętnie kupowanego .

      Ogólnie to nie zachęcam do diety takiej czy siakiej. Zachęcam do zastanowienia się nad tym co się je 🙂

  • Tomek says:

    Czytałem to… oddychając głębiej! Coby lepiej się dotlenić 🙂 Fajnie by było wtłuc sobie tę “umiejętność” do głowy raz na zawsze…

  • Mateusz says:

    Ja mam największy problem z cukrem. Uwielbiam ciasta, ciasteczka, batoniki. Udało mi się zrezygnować ze słodzenia kawy i herbaty, jak i wyeliminować inne słodkie napoje, ale z dobrym ciastem przegrywam 😛

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *